Kalendarz adwentowy – VIII – Sprzątanie przedpokoju

Przed Świętami, przedpokój to bardzo ważne pomieszczenie, bo pomaga zapanować nad chaosem w domu. Można tam zostawić ośnieżone czy ubłocone buty żeby sobie nie brudzić podłogi „na pokojach”. Można tam odłożyć torebkę zamiast kłaść ją na krześle i można powiesić płaszcz zamiast rzucać na kanapę 😉

  1. Pozabieraj i pochowaj wszystkie ubrania, kurtki, buty, szaliczki itp, które nie nadają się na zimę.
  2. Powynoś wszystkie rzeczy, które nie mają tam swojego miejsca.
  3. Poodkładaj na miejsca wszystko, co powinno zostać.
  4. Schowaj do pudła wszystko, z czym nie wiesz co zrobić.
  5. Jeżeli na podłodze w przedpokoju stoją jakieś rzeczy (odkurzacz, mop, karton do wyniesienia) i zagracają przejście to je stamtąd pozabieraj. Będziesz wracać do domu w grubej kurtce, czasem pewnie obładowana zakupami. Nie chcesz chyba się co chwilę o to potykać?
  6. Wyczyść plamy z mebli i z podłogi.
  7. Przetrzyj płaskie powierzchnie.
  8. Jeżeli wieszasz rzeczy na wieszakach – do zimowych płaszczy i kurtek przygotuj te grube „garniturowe”.
  9. Pozamiataj podłogę.
  10. Naszykuj specjalną podstawkę lub zwykły stary ręcznik i rozłóż na podłodze – jak wrócisz w ośnieżonych butach to odstawiaj je tam żeby obciekły.
  11. Jako bonus możesz wytrzeć fronty szafek, umyć lustro i zetrzeć kurz z góry drzwi (żeby na gości nie spadł 😉 ).
  12. Jak już wymyślisz gdzie dać rzeczy to powoli rozpakowuj pudło.

Dla Ciebie na co dzień najważniejsze to:

  • miejsce na buty,
  • miejsce na kurtkę, szalik, czapkę,
  • miejsce na torebkę,
  • miejsce na klucze,
  • szerokie, wygodne przejście.

Jeżeli planujesz gości na Święta, to warto przed ich przyjściem opróżnić przedpokój z Twoich rzeczy żeby goście mieli gdzie zostawić swoje. Pamiętaj też, że Twoi goście nie znają „systemu” więc zadbaj o dokładne przetarcie wszystkiego z kurzu. Czemu? U mnie w rodzinie jest kilka osób dużo wyższych ode mnie. Moja szafka na kurtki w przedpokoju ma 180cm. Nic na niej nie stoi. W związku z tym moi wysocy goście mają zwyczaj kłaść swoje rzeczy (szaliki, torebki) na samej górze tego mebla. Ja tam nie za bardzo sięgam więc tak nie robię. A skoro nie używam tej powierzchni to i kurzu też jakoś szczególnie często tam nie wycieram… Wyobrażacie sobie moja panikę, jak pierwszy raz ktoś chciał tam coś położyć a ja nie wpadłam na to, że ktoś będzie miał taki pomysł i nie wytarłam kurzu? Teraz już nauczona doświadczeniem staram się o tym pamiętać. Ale i tak pomysłowość moich gości co do rozkładania swoich rzeczy potrafi mnie czasem niesamowicie zaskoczyć…

Skoro już stoimy w tym przedpokoju, to pamiętaj, że absolutnie nie wypada prosić gości o zdjęcie butów. Ja się oczywiście mogę wymądrzać bo mam płytki w salonie więc miotła i mop załatwiają sprawę. Gorzej jeśli Ty masz dywany lub delikatne panele. Na rozwiązanie tego problemu są dwa sposoby:

  • jeżeli zapraszasz tylko najbliższą rodzinę, zależy Wam na komforcie a całe spotkanie będzie mocno nieformalne to możesz spróbować przygotować dla każdego gościa kapcie „hotelowe”. Kosztują od 2 do 5 złotych za parę więc nie jest to jakiś powalający wydatek. Oczywiście powinny być dostępne w przedpokoju żeby goście nie musieli stawać bosą nogą na podłodze.
  • jeżeli masz w rodzinie angielską królową lub przyjęcie ma być bardzo eleganckie to jakoś subtelnie uprzedź gości odpowiednio wcześniej, że u Ciebie nie ma zwyczaju ściągania butów. Po co? Ubłocone kozaki nie będą dobrym rozwiązaniem ani dla Ciebie (kremowy dywan) ani dla Twojego gościa (chciałabyś siedzieć przez kilka godzin przy stole w ciepłym mieszkaniu w kozakach?). Jak gości uprzedzisz to przygotują sobie jakieś lekkie (czyste) szpileczki na zmianę. Gościom będzie wygodniej a Ty będziesz miała mniej czyszczenia dywanu.

Niezależnie od opcji, którą wybierzesz – przygotuj w przedpokoju jakieś miejsce do siedzenia żeby goście mogli sobie wygodnie przebrać buty.

Oczywiście dobrze wychowana Pani Domu nie mówi gościom, że przyjęcie odbędzie się w butach, bo dobrze wychowani goście to wiedzą i zabierają sobie odpowiednie obuwie na zmianę. Ale w praktyce bywa różnie dlatego ja zawsze uprzedzam, kiedy zapraszam kogoś „nowego”. Szczególnie w zimie, kiedy jednak buty „zewnętrzne” są bardzo ciepłe.

A skoro już o dobrym wychowaniu mowa – zgodnie ze wszystkimi możliwymi zasadami Savoir-vivre – nie witamy gości w przedpokoju! Nie tworzymy sztucznego tłumu i nie wyrywamy płaszczy z rąk 😉

Jedno z gospodarzy otwiera drzwi. Cała rodzina nie jest potrzebna w przedpokoju. Ten kto otwierał drzwi (powinien to być mężczyzna ale w sumie mamy równouprawnienie) nienachalnie pomaga się rozebrać i pomaga odłożyć rzeczy. Jak gość daje nam wyraźnie do zrozumienia, że nie potrzebuje pomocy, to nie wyrywamy płaszcza z ręki i nie wynosimy do sypialni 😉 . „Porozbieranym” gościom wskazujemy łazienkę i dajemy szansę z niej skorzystać, chociażby w celu umycia rąk. Po tym wszystkim gospodarz prowadzi gości „na pokoje” i tam się dopiero witamy, ściskami, całujemy, wręczamy kwiaty, prezenty czy inne tego typu rzeczy.

Trochę mi off-topic wyszedł, ale mam nadzieję, że nie będziecie mieć mi tego za złe 😉

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi wpisami? Polub mój profil na facebooku 🙂
Podziel się: