Kalendarz adwentowy – XIII – Sprzątanie sypialni

Namęczyłaś się wczoraj z tą łazienką więc dzisiaj coś łatwiejszego. Do sypialni nikogo nie będziesz zapraszać. Czy będziesz? 😉 Na czas przyjścia gości sypialnię możesz zamknąć na cztery spusty i nikomu nic do tego jaka bomba tam wybuchła. Nie mniej jednak dla własnego komfortu i dobrego samopoczucia możesz ją trochę ogarnąć.

  1. Pozbieraj i pochowaj lub wynieś do brudów wszystkie ciuchy, które się tam walają.
  2. Wynieś naczynia do kuchni i wyrzuć śmieci.
  3. Wszystkie rzeczy, których nie powinno tam być – wynieś do odpowiednich pomieszczeń.
  4. Wszystkie rzeczy, które mają swoje miejsca – odłóż na miejsce.
  5. Rzeczy, które nie mają swojego miejsca – schowaj do pudła.
  6. Zdejmij brudną pościel.
  7. Wyczyść plamy na meblach, podłodze i gdzie jeszcze znajdziesz.
  8. Przetrzyj elektronikę (telewizor, budzik)
  9. Przetrzyj płaskie powierzchnie.
  10. Załóż czystą pościel.
  11. Zamieć podłogę.
  12. Jak masz jeszcze chęci to możesz umyć okna i lampy.
  13. Na koniec zostanie Ci rozpakowanie pudełka.

I to już. Bez jakiejś szczególnej filozofii.

Korzystając z tego, że szybko poszło – zdradzę Ci bardzo, bardzo ważną tajemnicę, o której zapomniałam wcześniej: Kojarzysz te wszystkie pudełka, do których masz zbierać rzeczy jeśli nie wiesz gdzie je dać? Odgrywają kluczową rolę w zachowaniu ładu i porządku 😉

Sprzątając np. sypialnię możesz trafić na rzecz, która powinna być np. w salonie, który już posprzątałaś. Wynosisz tę rzecz z sypialni do salonu i okazuje się, że nie masz dla niej miejsca. Zwyczajnie nie wiesz gdzie ją odłożyć, więc kładziesz gdziekolwiek. Sprzątając inne pomieszczenia robisz tak samo i na koniec, po miesiącu ciężkiej pracy i codziennego porządkowania okazuje się, że wszędzie jest bałagan. Nie wiem jak Ty ale ja w takiej sytuacji siadłabym na środku i zaczęła płakać po czym powzięłabym życiowe postanowienie, że już nigdy więcej niczego nie będę sprzątać, bo to i tak nie ma najmniejszego sensu.

No chyba, że masz pudełko. Jeżeli w każdym pomieszczeniu masz pojemnik (pudełko, torbę, koszyk, karton, cokolwiek) na bałagan, to każdą rzecz, z którą nie wiesz co masz zrobić zwyczajnie wkładasz do tego pudełka. Wtedy bałagan jest tylko w jednym pojemniku a nie w całym pomieszczeniu. Wiem, że Perfekcyjna nie pozwoliłaby sobie na coś takiego ale ja Perfekcyjna nie jestem i nie będę. Zamknięcie bałaganu w pojemniku powoduje, że z jednej strony masz porządek w całym pokoju a z drugiej dużo łatwiej Ci będzie zmotywować się do posprzątania jednego pudełka niż całego pomieszczenia.

Z ciuchami też tak można. Schować je w jednym pudle na ciuchy, z którymi nie wiadomo co zrobić. Problem co prawda w ten sposób nie zniknie ale przynajmniej rzeczy nie będą Ci się walać po całym mieszkaniu. A za jakiś czas może schudniesz, przytyjesz, gust Ci się zmieni albo jakąś rzecz mole zjedzą i będzie Ci łatwiej podjąć decyzję 😉

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi wpisami? Polub mój profil na facebooku 🙂
Podziel się: