Przygotowania do Świąt 2017 – IV – Pozbieranie ubrań


Pozbieraj wszystkie ciuchy, ręczniki, obrusy, ścierki i szmatki z całego mieszkania. Czyste pochowaj, tam gdzie się da (do odpowiednich szafek lub chociaż do jakiegoś jednego kosza na czyste pranie), a brudne daj do brudów.

Jestem pewna, że w najbliższym czasie nie założysz tej wiosennej kurtki, która nadal wisi w przedpokoju. Daj do brudów, wypierz i schowaj do szafy. Wszystkie ubrania, które walają się po mieszkaniu, a których nie planujesz założyć w tym tygodniu – daj do prania.

Jeżeli już wszystko pozbierałaś (ze WSZYSTKICH zakamarków, we wszystkich pomieszczeniach – łącznie ze stertą dziwnych rzeczy za kanapą), to wysyp wszystkie „brudy” na podłogę i posortuj na „wkłady” do pralki. Na dnie kosza poukładaj to, co może najdłużej poleżeć, a na wierzchu te rzeczy, które chcesz wyprać jak najszybciej.

Jak masz tego dużo i jesteś zdesperowana, to możesz te gotowe „wkłady” pochować do reklamówek i dopiero te „porcje” do kosza. Wtedy żeby zrobić pranie wrzucasz do pralki zawartość całej reklamówki i masz z głowy – nie musisz się po raz kolejny bawić w sortowanie.

Codziennie do Świąt rób jedno pranie (chyba, że „wczorajsze” nie wyschło). Mam pralkę z „planowaniem” prania więc ja robię tak: Wieczorem wrzucam rzeczy do pralki, sypie proszek, ustawiam program i nastawiam start tak, by pranie skończyło się jak następnego dnia przyjdę z pracy. Następnego dnia po przyjściu wieszam jedno i wrzucam do pralki drugie. Dlaczego ta metoda jest skuteczna?

  1. Dużo bardziej „chce mi się” powiesić pranie o 17:00 niż o 21:00.
  2. Jak już mam mokre pranie w pralce to nie mam wyjścia. A jakbym miała je dopiero nastawić to pewnie parę razy bym odpuściła.

Więcej szczegółów dotyczących zbierania ciuchów po domu znajdziesz w TYM wpisie.

P.S. Przy okazji sortowania prania zwróć uwagę, czy coś Ci się lada dzień nie przyda – np. szaliki i czapki, które od zeszłej zimy leżały na dnie kosza, obrus świąteczny, który od Wielkanocy czeka na wypranie itp. Wypierz wszystkie takie rzeczy w pierwszej kolejności, żeby zima nie zaskoczyła Cię tak nagle, jak co roku zaskakuje drogowców 😉

Nie chcesz przegapić nowych wpisów? Zapisz się na mój newsletter:

Podziel się: